Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jessie J. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jessie J. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 lipca 2014

[NEW SINGLE] Jessie J, Ariana Grande, Nicki Minaj - Bang Bang

!SLAY!
Oczekiwania stało się zadość. Teraz możemy wsłuchiwać się w przepiękne dźwięki najnowszego singla Jessie J w kolaboracji z Arianą Grande i Nicki Minaj. To jest coś! BANG!

Singiel, wyprodukowany przez Maxa Martina, Savana Kotecha oraz Ilya, został wydany 29 lipca. Jest to pierwszy singiel promujący trzeci album Jessie J. Utwór ten znajdzie się również na wersji deluxe nadchodzącego albumu 'My Everything' Ariany Grande!



piątek, 27 września 2013

#8 Jessie J - Alive


     Nieszablonowa, zjawiskowa, wyróżniająca się z tłumu i z jednym z najbardziej charakterystycznych głosów artystka wydała swój drugi album kilka dni temu. Jessie J zgromadziła jak dotąd przeróżne opinie dotyczące tego albumu. Jedni twierdzą, że jest bardziej spójny, ciekawszy od poprzednika, a drudzy natomiast oskarżają ją o zakochanie się w prostych gatunkach takich jak pop, dance czy muzyka elektroniczna. Jej debiutancki album Who You Are rozchodził się w milionach egzemplarzy na całym świecie. Każdy zna single takie jak Do It Like A Dude, Who’s Laughing Now czy Price Tag. Wkrótce dzięki współpracy m.in. z Davidem Guettą została wydana reedycja albumu wzbogacona o trzy piosenki (w tym singlowe Laserlight czy Domino). A jak prezentuje się jej najnowszy album Alive?

     Płyta rozpoczyna się bardzo tanecznym utworem, trochę podobnym w stylu do Domino. It’s My Party jest piosenką, w której na pierwszym planie słychać gitary, które nadają tempo tej piosence. Nie jest to najlepszy utwór z płyty, jednakże jest czysto radiowy i szybko wpada do głowy. Thunder jest jedną z najsłabszych kompozycji na płycie. Niby taki ‘głośny’ tytuł, jednakże brakuje mi takiego kopniaka energetycznego w refrenie. Bridge w tej piosence ratuje ją. Jest mega chwytliwy i w stylu jej poprzedniej płyty. Następnym utworem na płycie jest Square One, który był śpiewany na żywo wiele razy zanim płyta została wydana. Czyżby to w przyszłości miał być singiel? Jest to bardziej elektroniczny utwór, balladowy, chwytliwy i charakteryzujący się idealnym masteringiem. Wokal Jessie jak zwykle zachwyca. Kolejną piosenka jest Sexy Lady przypominająca w stylu P!nk. Znów bardziej taneczny, idealny na parkiet utwór, ale nie jest przepełniony elektroniką. Nie słychać w nim dubstepu czy tanecznych bitów. Jest to czysto popowy utwór z bardzo wyraźną, jak w przypadku It’s My Party, partią gitarową. Harder We Fall to kolejny mocny punkt płyty, która jak dotąd broni się zwycięsko. Pop w czystej i jakże świetnej postaci, bardzo chwytliwy i porywający do śpiewania razem z Jessie J. Żywe instrumenty dodają autentyczności temu utworowi. Mam nadzieję, że w przyszłości ten utwór zostanie wydany jako singiel, bo naprawdę ma potencjał. Czekam na wersję akustyczną, bo jestem pewien, że Jessie J pokaże znów swój znakomity talent wokalny. Następnym utworem na płycie jest Breathe – mocno elektroniczny otoczony agresywnym, wołającym o pomoc głosem. Aż czuć te emocje, które są schowane w tym utworze. Polecam! Polecam również wszystkim następny utwór z tracklisty, czyli I Miss Her. Przepiękna ballada powstały przez połaczenie pianina, skrzypiec i Jessie J. Za każdym razem jak słucham tę piosenkę przez moje ciało przechodzą ciarki. Jej wokal jest na najwyższym z najwyższych poziomów. Znakomity utwór. Powrót do lat 90 odczujemy przy nastepnym utworze, Daydreamin’. Fajnie jest się cofnąć w czasie. Utwór lekki, taki idealny na uzupełnienie niedzielnego relaksu, przed zbliżającym się tygodniem ciężkiej pracy. Excuse My Rude nagrany przy współpracy ze debiutującą raperką Becky G (którą bardzo lubię i śledzę jej karierę od samego początku, zanim jeszcze wydawała swoje pierwsze single) jest następną wisienką na torcie. Mocny bit, agresywny tekst w stylu Do It Like A Dude, i dwie prześwietne osoby w muzycznym showbusinessie. Idealny kawałek, który możemy użyć wtedy kiedy chcemy komuś powiedzieć, że ich po prostu nie lubimy.  Czas na pierwszy singiel promujący to wydawnictwo. Wild, zostało nagrane przy współpracy  z (aż!) dwoma raperami. Trochę mało mi w niej Jessie, dlatego preferuję wersję, w której jest jeden raper oraz w której ona sam śpiewa. Ale utwór sam w sobie jest bardzo dobry, mocny, ciekawy i co najważniejsze – chwytliwy. Jessie chce przez ten utwór pokazać nam, że jest bardzo szczęśliwa z tego jak jej życie się potoczyło, że może żyć swoim marzeniem. Bycie piosenkarką to dla niej spełnienie jej najskrytszych marzeń. Gold jest utworem który z ballady przechodzi w muzykę taneczną, ale podoba mi się to połączenie. Bardzo przypomina mi piosenki z reedycji do Who You Are. Przebojowe i tytuł bardzo intrygujący. Złoto każdego interesuje i chcemy się dowiedzieć o czym śpiewa. Conquer The World jest duetem z amerykańską wokalistką r’n’b Brandy, jednocześnie tak bardzo zapomnianą w przemyśle muzycznym, a z takim wielkim talentem. Jest to bardzo udany duet, nie wiem dlaczego inni sądzą inaczej. Piosenka jest przepiękna, wpadająca w ucho i co najważniejsze, nie jest elektronicznie zrobiona czy obrobiona. Brandy pokazała jak wielkie głosisko w niej siedzi. Może, dzięki temu duetowi ludzie sobie o niej przypomną. I ostatnia piosenka na płycie, tytułowa – Alive. Elektronika, gitara – czyli bardzo powszechne połączenie na tej płycie. Ciekawy uwtów, który polubiłem od pierwszego przesłuchania. Idealny utwór na podsumowanie wersji standardowej!

     Podsumowując, płyta się obroniła i to bardzo mocno. Jest zdecydowanie lepsza i bardziej spójna od poprzednika gdzie można było znaleźć utwory oderwane całkowicie od reszty – co nie zmienia faktu, że bardzo lubię płytę Who You Are. Na tej płycie Jessie J zdecydowała się być bardziej konsekwentna w swoich działaniach i postawić na coś co pokochała. Nie od dziś wiadomo, że Jessie to popowa wokalistka z niezwykłym i rzadkim głosem. Co najbardziej mnie denerwuje w ocenianiu tej płyty to fakt, że nie ocenia się jej zdolności wokalnych, a to czy się lubi dany gatunek muzyki czy nie. Wokalnie Jessie J pokazała prawdziwą klasę na tej płycie. Co więcej, ten jej charakterystyczny głos został jeszcze bardziej uwydatniony na Alive. Co więcej, wkład włożony w stworzenie tekstów na tę płytę w większości należy do Jessie. To ona napisała teksty przy współpracy z innymi tekściarzami. To się ceni w dzisiejszych czasach, kiedy to można dostać utwór już z gotowym tekstem od róznych producentów czy innych tekściarzy. To dodaje autentyczności tej płycie.


Moja Ocena: 8.5/10